Pretendenci – Lista 100 Najbogatszych Polaków

Pretendenci – Lista 100 Najbogatszych Polaków

Produkują kosze na śmieci, budują mieszkania, układają kable, sprzedają lakiery do paznokci. Wszystkim zabrakło naprawdę niewiele, żeby dostać się na tegoroczną Listę 100 Najbogatszych Polaków.

Rok temu każdy z nich pojawiłby się na Liście 100 Najbogatszych Polaków, bo można było na nią wejść, mając 511 mln zł majątku. Ale z racji tego, że rok w rok próg wejścia do setki rośnie, na tegoroczne wydanie listy już się nie załapali. Część z nich występowała w naszym zestawieniu latami, a część po raz pierwszy pojawiła się na orbicie najbogatszych ludzi w kraju.

Wiedźmin i paczkomaty

Poczekalnia do listy 100 pokazuje nie tylko jakie branże są pod kreską, ale też, jakie rosną i mają szanse dać przedsiębiorcom w nich działającym przyszłoroczny awans do setki. Tak przecież było z właścicielami CD Projektu, którzy latami występowali w zestawieniu pretendentów aż w końcu twórcy komputerowego Wiedźmina na dobre zagościli na naszej Liście 100. Podobnie było z innymi właścicielami spółek gamingowych, których kurs nagle eksplodował na warszawskiej giełdzie i z pretendentów stali się najbogatszymi Polakami.

Podobnie dało się wyczuć koniunkturę w branży rolnej. Na liście pretendentów występowało wtedy wielu polskich producentów i sprzedawców maszyn rolniczych oraz środków ochrony roślin. Wszystko dzięki unijnym dotacjom, za które akurat wtedy polscy rolnicy mogli wymienić zużyte ursusy na niemieckie Claasy.

Podobnie było z Piotrem Krupą z firmy windykacyjnej Kruk. Z Janem Kolańskim od Grześków i Jeżyków. Z Katarzyną Górecką od sprzedawcy części Auto Partner. A nawet Rafałem Brzoską od paczkomatów InPost. On też kiedyś siedział w loży pretendentów. Dzisiaj od lat pozostaje w czołówce Listy 100 Najbogatszych Polaków.

Cinkciarz, Piotr i Paweł

Ale też nie zawsze awans się udaje. W poczekalni długo siedzieli bracia Wosiowie od słynnej sieci marketów Piotr i Paweł. Latami aspirowali do grona 100 najbogatszych, ale na listę trafili tylko raz. Niedługo po debiucie sieć zresztą przestała istnieć. Tonąc w długach, trafiła za symboliczne euro do holenderskiej grupy Eurospar. Do grona stu przez lata pukał też Marcin Pióro, który z małego zielonogórskiego kantoru, zrobił finansowego giganta Cinkciarz.pl. Chociaż firma notuje co roku miliardy złotych przychodów, to zyski są przy tych kwotach raczej symboliczne, co awans uniemożliwia. Na osłodę można dodać, że co roku zajmuje za to czołowe miejsce w naszym zestawieniu 200 największych polskich firm.

Patrząc po debiutantach, którzy w tym roku po raz pierwszy pojawili się w naszym zestawieniu, najszybciej rośnie branża przemysłowa. Szczególnie firm związanych z produkcją czy obróbką stali. W gronie pretendentów również pojawia się kilka nazwisk z tego sektora. Ale są też i inni, którzy działają w zupełnie innych, często nieoczywistych, branżach.

Kto więc tym razem siedzi w poczekalni do listy 100 i ma szanse już za rok zadebiutować w tym najważniejszym gronie?

Artykuł został opublikowany w 27/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.