/ Rankingi Ranking gmin 2015

Ranking gmin 2015

Ranking gmin

Najbogatsze gminy miejskie i miejsko-wiejskie

Pozycja Gmina Województwo Ranking (pkt) Dochody własne na mieszkańca 2014 r. (tys. zł)
1. DZIWNÓW zachodniopomorskie 97,2 6363,2
2. KRYNICA MORSKA zachodniopomorskie 82,8 4105,5
3. KALISZ POMORSKI pomorskie 87,6 707,4
4. KARPACZ dolnośląskie 79,7 5185,3
5. BABIMOST lubuskie 78,7 2663,2
Prezentujemy tylko 5 pierwszych pozycji w rankingu.

Najszybciej rosnące gminy



Polskie gminy coraz lepiej gospodarują majątkiem. Rosną ich dochody własne, sprawniej wykorzystują pieniądze z UE, mniej się zadłużają. Takie wyniki przynosi ranking najbardziej efektywnie zarządzanych gmin przygotowany przez „Wprost”.



Do blisko 3,8 tys. zł wzrósł w ubiegłym roku przeciętny dochód przypadający na mieszkańca polskich gmin. Oznacza to wzrost o 5,5 proc. w porównaniu z 2013 r. Jeszcze szybciej, bo o 7,7 proc., rosły dochody własne samorządów (bez dotacji i subwencji), co wskazuje, że coraz sprawniej gospodarują one swoimi zasobami. Z zebranych przez nas danych wynika, że przeciętnie na mieszkańca przypadało w 2014 r. ponad 2 tys. zł. Dochody własne na koniec roku miały około 42-proc. udział w dochodach ogółem samorządów. Rok wcześniej ten wskaźnik nieznacznie przekraczał 40 proc. W 2014 r. samorządy zanotowały np. kilkunastoprocentowy wzrost po stronie dochodów z tytułu podatku od nieruchomości. Równie mocno rosły ich dochody majątkowe. Warto też odnotować, że już trzeci rok z rzędu spada zadłużenie samorządów. To najważniejsze wnioski, jakie nasuwają się z przygotowanego przez tygodnik „Wprost” rankingu jednostek samorządu terytorialnego. Analizie poddaliśmy dane za dwa ostatnie lata dotyczące dochodów własnych JST, wydatków majątkowych, środków pochodzących z UE, a także wskaźnika zadłużenia.



Wydatki samorządów wzrastały szybciej niż dochody. Wydały one o prawie 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Najszybciej rosły w gminach miejskich i miejsko-wiejskich, najwolniej w miastach na prawach powiatu. Rok 2014 zamknął się deficytem w wysokości około 2,2 mld zł, podczas gdy samorządy planowały, że wyniesie on prawie 13 mld zł. To z kolei wskazuje, że włodarze gmin coraz bardziej dbają o dyscyplinę budżetów. W czerwcu resort finansów przedstawił propozycję dywersyfikacji źródeł dochodów poprzez przyznanie samorządom udziału w VAT. Jeśli propozycja ministra Mateusza Szczurka znajdzie zwolenników w Sejmie, wpłynie to na większą stabilizację dochodów JST. Ma ona też na celu zmniejszenie wpływu cykli gospodarczych na dochody samorządów. Dodatkowo ujednoliceniu miałyby ulec kryteria identyfikacji gmin najbogatszych i najbiedniejszych, z uwzględnieniem potencjału dochodowego i zróżnicowanych potrzeb wydatkowych. Efektem tych zmian może być poprawa bilansów samorządów.


Kurorty w czołówce



Największe i szybko rozwijające się gminy to przede wszystkim miejscowości turystyczne. W rankingu wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich zwyciężył Dziwnów w woj. zachodniopomorskim. Zanotował ponad 40-proc. wzrost dochodów na mieszkańca, które według stanu na koniec 2014 r. przekroczyły 6,3 tys. zł. Mocno też inwestuje. W budżecie na ten rok zaplanowano prawie dwukrotny wzrost takich nakładów. Może się także pochwalić największymi środkami z UE w przeliczeniu na mieszkańca oraz bezpiecznym poziomem zadłużenia. Zobowiązania gminy to ok. 30 proc. dochodów. Dla porównania w prawie dwukrotnie większym pod względem dochodów Rewalu wskaźnik zadłużenia przekracza 260 proc. Z kolei Krynica Morska zamieszkana przez 1400 osób może pochwalić się najwyższym dochodem własnym przypadającym na jednego mieszkańca wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich. W 2014 r. wskaźnik ten wzrósł o prawie jedną piątą – do 18,7 tys. zł. Poważnym źródłem dochodów były zaległe podatki od nieruchomości, a właściwie za grunty leżące pod Zalewem Wiślanym. W ostatnich latach Skarb Państwa w transzach wypłacił gminie ok. 50 mln zł. Ostatnia rata wpłynęła w ubiegłym roku. Dla Krynicy, której roczny budżet wynosi nieco ponad 30 mln zł, to poważny zastrzyk kapitału. Dzięki niemu przeprowadziła wiele inwestycji, pomógł też w pozyskaniu środków unijnych.



Wysoko znalazł się Kalisz Pomorski w woj. zachodniopomorskim. Charakteryzuje się dużą stabilnością dochodów, wydatków czy absorpcji pieniędzy unijnych w ostatnich dwóch latach. Bogactwo zawdzięcza głównie wpływom z podatków i opłat lokalnych, które stanowią ok. 57 proc. jego dochodów. Dla porównania: średnia krajowa nie przekracza 20 proc. Ich płatnikiem jest głównie wojsko. W gminie znajduje się bowiem poligon. Dobrze wypada też Karpacz na Dolnym Śląsku. Ten górski kurort może pochwalić się kilkunastoprocentowym wzrostem dochodów na mieszkańca. Tu również głównym źródłem są podatki i opłaty lokalne (ok. 48 proc.).


Wieś się modernizuje    



Na korzyść gmin turystycznych przemawia relatywnie mała liczba ludności, co sprawia, że pieniądze – pozostawione głównie przez turystów – w przeliczeniu na jednego mieszkańca windują je na czołowe pozycje. Ale w pierwszej setce najlepszych gmin miejskich i miejsko- -wiejskich najwięcej jest gmin z Mazowsza. Głównie tych sąsiadujących z Warszawą.



Wśród gmin wiejskich liderzy są już bardziej zróżnicowani regionalnie. W ścisłej czołówce znalazły się Rząśnia w woj. łódzkim, która żyje głównie z podatków płaconych przez Kopalnię Węgla Brunatnego „Bełchatów”. To trzecia pod względem wpływów z podatków i opłat gmina w Polsce. W 2014 r. zwiększyły się one o prawie 40 proc. W efekcie dochody własne na mieszkańca przekroczyły 7,3 tys. zł. Przekłada się to na większe wydatki inwestycyjne. W 2014 r. wzrosły one o ponad 80 proc. Z kolei gmina Ożarowice w woj. śląskim, na terenie której znajduje się port lotniczy Katowice-Pyrzowice, wysoką pozycję w rankingu zawdzięcza w dużym stopniu pozyskiwaniu środków z UE i, co za tym idzie, inwestycjom. W czołówce są też gminy chętnie odwiedzane przez turystów: Narewka z Podlasia i Mielno w woj. zachodniopomorskim. Choć w gminach wiejskich poziom dochodów własnych na mieszkańca w porównaniu z miastami, gminami miejskimi i miejsko- -wiejskimi jest najniższy (średnio ok. 1400 zł), to rośnie on najszybciej. Na wsiach widać też największą dynamikę pozyskiwania pieniędzy z UE oraz wydatków inwestycyjnych. Ta grupa jest także najmniej zadłużona. Przeciętny wskaźnik zobowiązań do dochodów to około 28 proc., podczas gdy średnia dla wszystkich gmin jest o 10 pkt proc. wyższa.


Duże dysproporcje w dochodach 



Porównując zamożność prawie 2,5 tys. gmin w Polsce, widać ogromne dysproporcje. Od lat najbogatszy jest pięciotysięczny Kleszczów w woj. łódzkim, gdzie podatki płaci m.in. kopalnia „Bełchatów”. Średni dochód własny na mieszkańca przekracza tu 47 tys. zł. Druga



Krynica Morska ma już tylko 18,7 tys. zł, a trzeci Rewal 11,6 tys. zł. Z drugiej strony jest Aleksandrów w woj. lubelskim, gdzie średni dochód własny na mieszkańca to ok. 460 zł. Rozwarstwienie dochodów widać też w poszczególnych regionach, choć te najsłabsze próbują nadrabiać dystans, co odbywa się przy sporym udziale środków unijnych. Przykładem może być Podlasie, gdzie wzrost dochodów na mieszkańca (o 22 proc. w stosunku do 2013 r.) był najwyższy, a udział środków z UE w dochodach przekroczył 8 proc. Między innymi dzięki temu Podlasie awansowało na szóstą pozycję wśród najbogatszych regionów, podczas gdy jeszcze w 2013 r. znajdowało się w dole stawki.



W ścisłej czołówce nie zaszły większe zmiany. Najbogatsze gminy mamy w województwach dolnośląskim, śląskim i pomorskim, gdzie średni dochód własny na mieszkańca to 2,3-2,5 tys. zł. Z kolei tzw. ściana wschodnia (woj. lubelskie i podkarpackie) to najbiedniejsze regiony w Polsce. Tu dochody nie przekraczają 1,5 tys. zł na mieszkańca. Warto jednak zwrócić uwagę, że w tych województwach gminy, podobnie jak na Podlasiu, były mocno wspierane pieniędzmi unijnymi.